Przygotowanie otoczenia dla noworodka

            Kiedy Maleństwo jest bliskie przyjścia na świat, rodzice z przejęciem przygotowują się na jego przyjście. Do kręgu przygotowań nieuchronnie należy przystosowanie mieszkania do pobytu nowego Lokatora. Młodzi rodzice zmagają się z decyzją, czy urządzić Maleństwu własny pokój, czy lepszy będzie kącik we wspólnej sypialni. Również wielość dostępnych gadżetów niemowlęcych stawia rodziców przed nie lada wyzwaniem. Kołyska czy łóżeczko? Kocyk czy śpiworek? Karuzelka czy szumiś? Kolor niebieski czy różowy? Sama wpadłam w wir przedporodowego konsumpcjonizmu na widok niezmierzonej liczby uroczych dodatków dziecięcych. W głowie miałam wizję kolorystycznego dopasowania poszczególnych elementów wystroju i przeistoczenia naszego mieszkania w prawdziwe Królestwo Bobasa. Teraz z rozrzewnieniem wspominam te chwile. Nie ukrywam, że po raz kolejny przygotowując się na przybycie nowego członka rodziny, w dalszym ciągu muszę powstrzymywać się od konsumpcyjnych zapędów. 


Podczas wspomnianych przygotowań zauważyłam, jak wielką wagę przykładałam do estetyki poszczególnych elementów, a jak niewiele uwagi poświęciłam ich praktyczności. Oczywiście nie byłam świadoma wielu prawidłowości i ostatecznie wiele rozwiązań musiałam wprowadzać na bieżąco. Dlatego chciałabym zwrócić uwagę na kilka, moich zdaniem, istotnych kwestii odnośnie planowania domowej przestrzeni dla niemowlaka.

            Po pierwsze, warto pamiętać, że przychodzące na świat Maleństwo zderza się z ogromną ilością bodźców, które wcześniej były mu zupełnie nieznane. Dlatego warto zadbać o prostotę wnętrza. To, co znajduje się już w naszym mieszkaniu stanowi wystarczająco dużą liczbę „wrażeń” wzrokowych dla takiego Malucha. Okres oczekiwania możę być dobrym czasem, żeby uporządkować nieco domowe sprzęty, chowając te zbędne a na wierzchu pozostawiając jedynie najpotrzebniejsze. Pamiętajmy, że Maleństwo nie będzie przebywało wyłącznie w swoim pokoiku, ale z pewnością sporą część dnia będzie z nami w salonie lub kuchni. Niech każde miejsce w domu będzie mu przyjazne.



            Po drugie, co łączy się z pierwszym punktem, miejsce do spania pozostawmy wolne od zbyt dużej ilości zabawek i ozdób. Przynajmniej w tych pierwszych tygodniach są one zupełnie zbędne. Przekonanie, że Maleństwo pięknie usypia przy kręcącej się, kolorowej karuzelce z pozytywką jest błędne. Pamiętajmy, że na ewentualną stymulację wzrokową przyjdzie jeszcze czas. A to, czego w pierwszym okresie swojego życia Maleństwo potrzebuje najbardziej, to bliskość rodzica i to, co pozytywnie kojarzy mu się z życiem płodowym, czyli np. bujanie i szumy (tak, tak, w brzuchu mamy odgłosów było sporo i cisza wcale  nie pomaga w spokojnym usypianiu). Może od znajomych słyszeliście historie usypiania niemowlaka przy włączonej suszarce lub odkurzaczu. Nie są to wcale konfabulacje. Rzeczywiście odgłosy kojarzące się dziecku z życiem płodowym działają na nie kojąco. Naprzeciw tej potrzebie wychodzą producenci takich zabawek jak Szumisie – maskotki mające zapewnić maluszkom spokojny sen poprzez wydawanie tzw. białych szumów. Ponadto w brzuchu mamy Maleństwo było naturalnie bujane przez większość czasu.  Również po narodzinach potrzebuje kołysania, co zresztą przynosi mu wiele korzyści (o istocie i zaletach kołysania dzieci postaram się napisać w oddzielnym poście).  W związku z tym warto zastanowić się nad wyposażeniem pokoju w fotel bujany, bądź też piłkę do pilatesa.



            Po trzecie: kolorystyka. Kiedy wchodzę do sklepu z zabawkami, po chwili mam wrażenie kalejdoskopu i ogromnego zmęczenia, które spowodowane jest zbyt dużą ilością bodźców. To wszechobecna wielość kolorów daje o sobie znać. Takie odczucia tym bardziej dotyczą kilkudniowego maluszka, który zaledwie przed chwilą zetknął się ze światem zewnętrznym. Dlatego też urządzając jego pokój powinniśmy pamiętać o stonowanej kolorystyce i delikatnych ozdobach. Kolorowe zabawki, wiszące karuzele schowajmy do szafki, na nie przyjdzie jeszcze czas.

            Po czwarte: użyteczność sprzętów i ich odpowiednie rozplanowanie. Właściwe zagospodarowanie przestrzeni w pokoju dziecka wychodzi naprzeciw potrzebom zarówno dziecka jak i rodzica. Odpowiednie ustawienie łóżeczka, przewijaka i innych elementów wyposażenia powinno być przemyślane pod kątem łatwego z nich korzystania. Łóżeczko postawmy z dala od kaloryfera, czy okna, w taki sposób by jak najłatwiej było nam wyciągać i wkładać maluszka. Przewijak polecam umieścić w pobliżu komody z ubrankami oraz umieścić wszystkie niezbędne akcesoria w zasięgu ręki. Mogą temu posłużyć powieszone obok organizery, niewielkie pudełka na poszczególne przybory toaletowe, pieluszki i ubranka etc. Warto zadbać też o przyciemnienie w pokoju (ciemne zasłonki, żaluzje rozsuwane na czas drzemki).

            Przede wszystkim jednak należy pamiętać, że urządzanie przestrzeni dla nowego lokatora jest rzeczą niezwykle miłą, w którą wkłada się dużo serca. Bardzo się cieszę, że kolejny raz mogę tego doświadczyć.

Na koniec - bardzo polecam ciekawy artykuł o tym, jak urządzić niemowlęciu sensorycznie przyjazny pokój, którego autorką jest Aleksandra Charęzińska, pedagog specjalny i terapeuta integracji sensorycznej. http://www.tatento.pl/a/1236/rodzice/wychowanie/niemowlak/pokoj-przyjazny-niemowlakowi

Komentarze

Popularne posty