Mobile, czyli przyjazna maluchowi alternatywa dla kolorowych, grających karuzelek
Co można zaproponować
niemowlakowi w czasie jego coraz dłuższej, aktywności? Jak wspierać jego rozwój
unikając „przebodźcowania”? Jak odpowiedzieć na potrzeby wciąż rozwijającego
się zmysłu wzroku? Spróbuję napisać kilka słów o montessoriańskich „zabawkach”
dla niemowląt, które są pomocne w powyższych kwestiach. Przedstawię również pomysły
na pierwsze 3 miesiące życia maluszka (a nawet dłużej).
Maleństwo przychodzi na świat
z nierozwiniętym jeszcze do końca zmysłem wzroku, widzi dwuwymiarowo, dlatego
też najlepiej skupia swoją uwagę na kontrastach. Czemu tak się dzieje? Otóż słabo
wykształcony wzrok chroni dziecko przed nadmiarem bodźców płynących z
otoczenia. Nie jest to jednak ochrona całkowita i mimo wszystko niemowlę
absorbuje każdy aspekt otaczającej go przestrzeni. Powinniśmy być więc ostrożni, co umieszczamy w jego otoczeniu i z
rozmysłem dobierać przedmioty, które mu podajemy do obserwacji. Kolorowe,
pstrokate zabawki z pewnością szybko zmęczą naszego malucha, co może spowodować,
że będzie niespokojny, przewrażliwiony, czy też podenerwowany.
W
metodzie Montessori mądrą alternatywą dla kolorowych i grających karuzelek są
różnego rodzaju mobile dostosowane do kolejnych etapów rozwoju wzroku u niemowląt.
Mobile pomagają dziecku rozwijać zdolności do wizualnego badania świata. Niemowlę
stopniowo zaczyna skupiać wzrok na obiekcie, by później móc śledzić poruszający
się przedmiot, postrzegać kolory oraz odkrywać głębię ostrości. Dlatego też
pierwsze mobile, jakie powinniśmy pokazywać dziecku są czarno-białe i
dwuwymiarowe.
![]() |
| źródło: http://montessoricentenary.org/ |
Jako jeden z pierwszych mobili do prezentacji wymieniany jest tzw. mobil Munari, biorący swą nazwę od jego twórcy, włoskiego artysty Bruno Munariego. Czarno-białe figury zawieszone wraz ze szklaną kulą na trzech patykach charakteryzuje prostota i minimalizm. Przy pierwszym synku sama przygotowałam wszystkie potrzebne do złożenia elementy, niestety odpowiednie wybalansowanie całości przerosło moje możliwości i zakończyło się kompletnym zaplątaniem żyłek. Niemniej namawiam do podjęcia wyzwania i kibicuje sukcesowi.
Instrukcję można znaleźć tu.
Innym
czarno-białym mobilem, który skradł serce moich chłopaków, była karuzela z
filcowymi czarno-białymi kwadratami podpatrzona tu. Radość chłopców podczas obcowania z mobilem była nie do opisania. Na podanej
wyżej stronie można znaleźć szczegółowe instrukcje w zakresie wykonania zabawki.
Idąc za ideą czarno-białych kontrastów, młodszemu synkowi zrobiłam jeszcze zawieszkę z trzema ilustracjami zaczerpniętymi z Internetu.
Ten prościutki mobil przykuwa uwagę Tadka, a prezentuje się następująco:
Kilka
praktycznych wskazówek odnośnie prezentacji mobili dziecku.
Mobile wieszamy nad maluchem w
okolicy jego brzuszka. Może być nieco z prawej lub lewej jego strony (należy
wtedy pamiętać, żeby przekładać malucha). Najlepiej przygotować dziecku kącik
na materacu (mobil można przywiesić do haczyka w suficie lub wspornika półki),
a na sąsiadującej ścianie przywiesić lustro (co doda maluchowi kolejnych
pozytywnych wrażeń). Jeśli jednak nie ma takiej możliwości można przyczepić
odpowiedni pałąk do łóżeczka (przykładowy uchwyt).
Oczywiście
to dopiero pierwszy etap. W kolejnym poście napiszę o ośmiościanach, tancerkach
oraz Gobbi, czyli o podróży w kolory i trzy wymiary.






Komentarze
Prześlij komentarz